Zakładki

piątek, 31 marca 2017

PEWIEN ETAP - 30.03.17r.

Znasz te uczucie?
Gdy wypłakałeś z siebie kilogram łez, zdarłeś własny głos?
Czy w końcu zapadła cisza?
Łez zabrakło, zapanowała tobą nicość?
Brak uczuć innych od bólu.
Pokój zapada w ciszy.
Oddech, niby spokojny, ale co jakiś czas przerywany szlochami i łapczywym szukaniem powietrza.
To ostatni etap.
Nie
Nie
Przypominasz sobie wszystko. Że świat nie jest kolorowy, a dwie sekundy zmieniają wiele rzeczy.
Nie masz czasu na odpoczynek.
Płaczesz.
Znów.

środa, 22 marca 2017

JA NIC NIE WIEM - 22 marca

Drogi internetowy pamiętniczku!
Czuję się źle, nie pewnie i smutno. Tak sądzę, dotychczas wiedziałam chociaż o tym, że nawet w najgorszych chwilach będzie przy mnie jedna osoba. Wiesz co? To ja jestem przy niej bardziej niż ona przy mnie. I nie, nie winię jej za to, jednak w tych niepewnych momentach sądziłam, że ona mimo wszystko jest moją przyjaciółką. Co się zmieniło?
Ma innych, nie twierdzę, że nie jestem zazdrosna. Sądzę, że tak. Wszyscy mają tyle przyjaciół i znajomych, wiedzą kto jest kim, komu ufać, a komu nie.
Drogi pamiętniczku!
Ja nic nie wiem.
Czy to normalne, abym wahała się przy każdej możliwej okazji i w końcu źle wybierając?
W czasie ciemnego czasu w moim życiu to pasja i możliwość zaczęcia od nowa mnie uratowała.
Tęsknie za tym.
Kompletnie, ale to kompletnie nowym etapie życia, poznałam wtedy wiele wspaniałych ludzi - chociaż nie z wszystkimi wciąż utrzymuję kontakt.
Byłam niewiadomą, tajemniczą dziewczyną, której i tak nie można było do końca poznać. Znali moje historię, moje wspomnienia, poglądy. Nie znany wyglądu, wieku, czyli wszystkiego co w prawdziwym wieku może sprawdzić, aby ktoś miał do mnie uprzedzenia.
W ciągu ostatniego roku zmieniło się tak wiele rzeczy, że gdybym musiała to wszystko jakoś opisać - nie umiałabym. To byłoby zbyt chaotyczne i niezrozumiałe.
Żyłam wtedy w innym świecie, pogrążona w samotności i niezrozumieniu przez społeczeństwo. Niektóre szczegóły się nie zmieniły, zmieniłam się ja, moi przyjaciele, niektóre poglądy, zrobiłam wielki krok w przód z opowiadaniami oraz śpiewaniem, po czym zatrzymałam się.
Stoję tutaj. Czy ty wciąż mnie widzisz?
Zaniedbałam. Zaniedbałam wszystko, siebie, śpiew, pisanie, czyli moje dwie pasje, moich przyjaciół, chociaż nie wiem czy mogę niektórych tak nazwać, zaniedbałam plany, zmieniłam się.
Dorosłam?
Czy da się przez rok, a właściwie dwa lata tak bardzo zmienić i jednocześnie zostać tym samym pogubionym człowiekiem?
Dlaczego ja wciąż nie wiem?
Wciąż jestem tą ,,szaloną'' fanką One Direction, a pamiętam jakby to było wczoraj, gdy chwilę po odejściu Zayna na dobre dołączyłam do tego wspaniałego fandomu.
Pamiętam, trochę w mgle, ale czas, gdy pisałam Forever.
Teraz to też inne, nie ma już dla mnie znaczenia, sensu.
Co się zmieniło?
Wciąż trądzik, moje opowiadania nie zasłynęły, prawie nie piszę, prawie nie śpiewam
Wciąż te same problemy.
Czy zrobiłam w ogóle jakiś krok do przodu?
Na pewno, ale wciąż stoję w miejscu.
Jak to w ogóle możliwe?
Co ze mną nie tak?