Znasz te uczucie?
Gdy wypłakałeś z siebie kilogram łez, zdarłeś własny głos?
Czy w końcu zapadła cisza?
Łez zabrakło, zapanowała tobą nicość?
Brak uczuć innych od bólu.
Pokój zapada w ciszy.
Oddech, niby spokojny, ale co jakiś czas przerywany szlochami i łapczywym szukaniem powietrza.
To ostatni etap.
Nie
Nie
Przypominasz sobie wszystko. Że świat nie jest kolorowy, a dwie sekundy zmieniają wiele rzeczy.
Nie masz czasu na odpoczynek.
Płaczesz.
Znów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz