Zakładki

sobota, 19 sierpnia 2017

ZNÓW UPADAM - 19.08

Co jest moim problemem?
Otóż problemem jestem ja i nie, nie próbuj wmówić mi, że jest inaczej.
Słowa innych nie znaczą dla mnie nic, jednocześnie zostawiając na mnie zdecydowanie zbyt duże ślady. Budzę się i wiem, że to będzie po prostu kolejny nie różniący się niczym dzień. Że znów będę się źle czuć. Że moja własna osoba będzie mnie męczyć. Będę czuła się gorzej od innych, czuła się po prostu inna. Ale już nie w tym dobrym sensie.
 Będę chciała coś zmienić, ale nie zmienię nic.
Pojawią się kolejne, nic nie znaczące starania. Może będę płakać, a może złapie mnie impuls. Może coś sobie zrobię, a może nie. Jednak wiem, że nie będzie dobrze. Może być obojętnie, ale nigdy nie będzie dobrze. Męczę się, dzień w dzień, czując, że to nie ma większego sensu. Nie płaczę przez to, to nie tak, że nie chcę. Po prostu chyba przestałam potrafić to robić, bo gdybym to robiła zabrakłoby mi łez. Milczę, zamknięta w pokoju. Chcę wyjść, ale nie ruszam się o krok, przy czym czuję się jak w klatce, ale nawet jak już wyjdę - to nie mija.
To zamknięte kółko.
Śmiesznym jest, gdy ktoś nie chce, abym sobie coś zrobiła. Ale nie rozumie kurwa, nie może rozumieć, skoro nie wie, że to niszczy. Powoli, ale doszczętnie. Z każdym krokiem, czuję większe zmęczenie. Kiedy w końcu padnę? Kiedy dostanę chwilę przerwy?
Upadnę na chłodny grunt, a ty już mnie więcej nie zobaczysz. Spokojnie, po prostu czekaj, tak jak czekam teraz ja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz