Zakładki

niedziela, 1 października 2017

IGNORACJA. SZCZĘŚCIA, A RADOŚĆ - 01.10

Bo jestem w klatce to szczęścia nie potrafię do końca zaznać. Człowiek, mówiący o szczęściu i radości jako o synonimach musiał być idiotą. Radość, to to przez co uśmiechamy się przez chwilę. Chwila spowodowana inną chwilą. Jak zwykłe zjedzenie naszej ulubionej potrawy, maraton filmów, skończenie pracy domowej czy zrobienie czegoś najzwyczajniej miłego. To jest radość. Ma ją praktycznie każdy. Ale skoro tak czym różni się szczęście? Szczęście odczuwamy w tych momentach, gdy nie chodzi nam o chwilę, a ogół. Kumulacje przyjaźni, miłości, marzeń czy celów. To wszystko plus chwila odpoczynku, a my czując się zwyczajnie nam się udaje czy udało - potrafimy powiedzieć, że mamy te szczęście. Właśnie te na które czekam ja.

Skoro lecimy z definicjami to czym jest klatka, która tak bardzo przeszkadza? Łatwo się domyślając, są to ograniczenia. Jednak nie takie, które przeszkadzają nam w radości, a szczęściu. Ja sama jestem swoim ograniczeniem czyli jednocześnie to porównywalne jest do zamykania się gdziekolwiek samemu. Oraz moje stany, moje myśli, moje plany. To właśnie przytrzymuje mnie i nie chce puścić. Czasem jak wspomniałam kiedyś wyobrażam sobie jakiegoś potwora. Który śmieje się ze mnie bezkarnie, patrząc jak się zapadam. Klucz w dół, kolejna klatka nas w sobie zamyka. Jesteśmy coraz dalej życia, szczęścia. Czasem jednak to inny nas tam zamykają. Wmawiając, że to dla naszego dobra, bądź że nie mamy wyboru. Czasem można by również stwierdzić, że dzieje się to z również naszej winy, jednak robimy to już nie do końca świadomie. Mnie zamyka wiele czynników. Nieudane plany - kłódka. Brak motywacji - kłódka. Nie pewność czy mamy jakichkolwiek przyjaciół - kłódka. Strach - kłódka. Nieudane próby stawiania się - kłódka. Może to wszystko dzieje się z jakiś przyczyn.

Ignorancja ludzka działa na zasadzie braku rozróżniania tych dwóch fraz i odczuć. Mówią, że jesteś moim szczęściem, a jesteś krótką chwilą radości. Sądzą, że uśmiech człowieka wskazuje to jak dobrze jest w jego życiu, gdy kolejny raz to tylko ulotne minuty wśród godzin nieszczęścia.  Ludzie również wyciągają zbyt pochopne wnioski. Radość = szczęście. Jak mogłoby być inaczej? On płacze - musiało stać się coś strasznego. A co jeżeli płacze tylko z powodu bezsilności? Bądź tego wszystkiego? A może zwyczajnie coś sprowokowało go do myślenia po prostu o życiu wymuszając u niego łzy? Skąd możesz wiedzieć czy to nie powtarza się, gdy nagle znika? Skoro nawet cię to nie interesuje - dlaczego zaczyna dopiero, gdy pokazuje światłu dziennemu, że nie, nie jest okej?

A więc droga osobo, zapamiętaj raz na zawsze. Nie śmiej się z tego, że ktoś płacze z powodu jedynki w szkole. Bo przecież ta marna jedynka może sprowadzić tej osobie wiele problemów. Wyzwiska, które pojawiają się ciągle zamiast zwykłej próby pomocy czy ból fizyczny.
,,Bo dlaczego powinno się mieć szacunek do tych, którzy niczego nie umieją?"
Myśli stają się głośniejsze, a my zastanawiamy się czy może ci wszyscy nie mają racji. W domu pokazując, że jesteśmy nikim ważnym, w szkole że jesteśmy nienormalni. A poza tym? Co jest poza tym? Głupia jedynka wywołuje strach, że znów powtórzy się to, co wczoraj.
,,Ale ja się starałem!"
Najwyraźniej zbyt mało. Potem następuje następny dzień, a ty znów nakładasz przykrywkę radosnego, a wszyscy zapominają o tym, że coś w ogóle może się dziać. Jak często nakładasz ją ty?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz